<p><strong>Single</strong> na wakacjach.</p> <p><b>Biuro matrymonialne</b> to takie staroświeckie. DUET&#153; to propozycje nie tylko <b><a href="biura-matrymonialne.html">matrymonialne</a></b>. Wykształceni, Niezależni, Szukający na poważnie...</p> <p><strong>Agencje matrymonialne</strong> Warszawa, Katowice </p> <p>Anonse matrymonialne i <b>ogłoszenia matrymonialne</b> - szukam żony, szukam męża, samotni panowie, <u>single</u>...</p> <p>Agencje matrymonialne. Stworzenie szczęśliwego i trwałego związku, jest możliwe bez względu na wiek, poziom materialny, wykształcenie, wyznanie, czy doświadczenia życiowe.</p> <p> <a href="http://www.skidonovaly.com/narty">kwatery słowacja</a> <a href="http://www.germanica.com.pl">tłumaczenia</a> <a href="http://www.siatex.pl">ogrodzenia</a> </p>
Znani z:
 
Get Adobe Flash player

Czytelnia


Zazdrość jest jednocześnie fascynująca i przerażająca. Motywuje do twórczych działań i wzmacnia więzi międzyludzkie. Ale gdy wymknie się spod kontroli, niszczy ludzi i związki, a nawet może doprowadzić do zbrodni.

Zazdrość jest nieodzowną towarzyszką naszego życia. Bywamy zazdrośni o partnerów, o to, że komuś żyje się lepiej niż nam, że ma więcej pieniędzy, więcej wie, ma lepszą pozycję społeczną czy zawodową. Oczywiście sami także poprzez swoje zachowanie wywołujemy u innych ludzi – celowo bądź nie – zazdrość. Kiedy się o tym dowiadujemy, czasem odczuwamy satysfakcję, a nawet dumę – przecież okazaliśmy się pod jakimś względem lepsi od kogoś. Na ogół jednak zazdrość uważamy za przejaw słabości, wstydzimy się jej. Nie chcemy się do niej przyznać w obawie, że odsłonimy się, przyznamy do jakiegoś braku. Najczęściej ukrywamy zazdrość pod maską podziwu dla czyichś dokonań albo buntu przeciw niesprawiedliwości losu, a czasami mylimy ją z ambicją.
Zazdrość ma różne oblicza. Jest taka, która może być inspiracją do przekraczania siebie – na przykład chcemy być tacy jak inni. Wtedy nie ma w niej zawiści, jest tylko podziw. Zazdrość może oznaczać, że nam na czymś lub na kimś zależy. Czasami po uczuciu zazdrości poznajemy, że jesteśmy zakochani. Bywa, że prowadzi ona do zdrowej rywalizacji. Może także być adekwatną i normalną reakcją na sytuację – gdy moja dziewczyna flirtuje z innym mężczyzną, czuję się zazdrosny, nie chcę, żeby tak było. Brak zazdrości w związku świadczy o braku zaangażowania. Dlatego jej ukrywanie może być dla partnera dotkliwą karą. Zazdrość bywa pożyteczna i pozwala przetrwać, utrzymać związek czy pozycję społeczną.
Zdarza się też, że zazdrość czyni nas nieszczęśliwymi, odbiera radość życia. Uczucie zazdrości bardzo wtedy boli. Potrafi trawić od wewnątrz, doprowadzać do rozpaczy i zachowań, których możemy żałować przez resztę swojego życia. Niekiedy zazdrość wymyka się spod kontroli, jest jak ogień, po którym pozostają zgliszcza: niszczy ludzi, związki, upokarza, czyni nieszczęśliwym, doprowadza do samobójstwa albo zabójstwa. O tym, jak silne emocje może wywoływać, świadczą wyniki wielu badań naukowych z zakresu psychologii i kryminologii. Na przykład analizy Martina Daly’ego i Dalgo Wilsona, amerykańskich psychologów ewolucyjnych, wskazują, że uczucie zazdrości jest odpowiedzialne za większość zabójstw kobiet, żon i kochanek i stanowi główny motyw morderstw popełnianych przez mężczyzn.

Najbardziej skrajną formą zazdrości jest zazdrość urojona, w psychopatologii nazywana zespołem Otella. Przejawia się ona podejrzewaniem partnera o notoryczne zdrady, nieustannym sprawdzaniem i kontrolowaniem jego działań. Psychiatrzy taką zazdrość zaliczają do obsesyjnych nerwic. Uważają, że 30 proc. z nich to zaburzenia nieuleczalne. Kiedy zazdrość staje się obsesją, doprowadza do negacji wszystkiego. Obsesyjni zazdrośnicy męczą swoich partnerów ciągłymi pytaniami, nie wierzą w nic, co od nich słyszą. Śledzą ich, zwracają uwagę na nic nieznaczące fakty. Pamiętają je nawet po upływie długiego czasu i wiążą ze sobą w pozornie logiczne całości. Poszukują nieistniejących kochanków. Obsesyjni zazdrośnicy każde działanie partnerów interpretują jako zdradę albo próbę oszukania lub zmylenia. Na przykład podejście do okna, spojrzenie bądź jego brak uważają za znak dla kochanka. Życie z osobą trawioną przez obsesyjną zazdrość staje się koszmarem.
Leczenie obsesyjnego zazdrośnika bywa bardzo trudne i długotrwałe. Najczęściej problem leży w tym, aby go przekonać, że jest chory, że wszystkie jego podejrzenia są wytworem chorej wyobraźni i że trzeba to leczyć. Bywa też tak, że terapeuta staje się urojonym kochankiem i jest wciągany w urojony świat pacjenta.
Jest również zazdrość, która nie wkracza w obszar patologii, ale bardzo utrudnia życie. Potrafi skutecznie odebrać radość i sens istnienia, staje się permanentną postawą, wręcz stylem bycia. Osoby przeżywające tego rodzaju uczucie zazdroszczą wszystkiego i wszystkim, czują się gorsze jako partnerzy seksualni, jako pracownicy, jako przyjaciele czy znajomi.
Można panować nad zazdrością i ją kontrolować, utrzymywać na optymalnym poziomie – może więc być płonącym ogniskiem, które ogrzewa, a nie spala. Pracując nad własną zazdrością, warto się przyjrzeć, czy towarzyszy jej jakaś prawidłowość. Może jest tak, że dotyczy ona tych samych kwestii bądź pojawia się zawsze w tych samych sytuacjach – na przykład kiedy widzimy, że ktoś ma udany związek albo dużo pieniędzy, albo kochającego partnera.

Kiedy już zlokalizujemy obszary zazdrości, zadajmy sobie pytanie, czy ma ona realne podstawy. Mogą nam w tym pomóc inni. Kiedy od różnych ludzi często słyszymy, że coś wymyślamy, że nic się nie dzieje – może warto się nad tym zastanowić. Może w rzeczywistości nie chodzi o tę konkretną sytuację czy osobę. Po tym, o co jesteśmy zazdrośni, możemy rozpoznać swoje słabe punkty. Jeżeli zazdrość dotyczy na przykład partnera seksualnego, być może nie czujemy się atrakcyjni i stąd poczucie zagrożenia i potrzeba kontrolowania. Jeżeli jej przedmiotem stają się rzeczy materialne albo osiągnięcia innych, być może tkwi w nas przekonanie, że będziemy wartościowi tylko wtedy, kiedy będziemy bogaci albo odniesiemy sukces. Czasami już taka refleksja uwalnia od przeżywania zazdrości, zmniejsza poczucie zagrożenia i daje dystans. Można też zadać sobie pytanie, skąd w nas ten czuły punkt, kiedy się to zaczęło, od jak dawna trwa. Być może odkryjemy w swoim życiu konkretne sytuacje z przeszłości, których przeżycie na nowo uwolni tkwiące w nas stłumione uczucia i złagodzi zazdrość. Warto więc przyznać się do niej, odsłonić swoje uczucia, przytoczyć konkretne sytuacje.

W pracy nad zazdrością dobrze jest pamiętać, że bywa przenoszona z wcześniejszych doświadczeń jakiejś straty. Powrót do źródeł daje możliwość oderwania się od spowodowanego tą stratą poczucia krzywdy. Trzeba powiedzieć, że zazwyczaj towarzyszy ono zazdrości, choć tak naprawdę to zazdrośnicy stają się krzywdzicielami. Pamiętam kilka osób, które – gdy to sobie uświadomiły – dokonały wielu pozytywnych zmian w swoim życiu. Jeżeli jesteśmy zazdrośni o partnera czy partnerkę, może nam pomóc zrozumienie, że w związku musi być przestrzeń na zaufanie, inaczej będzie on chorował. Kontrolowanie wszystkiego i wszystkich do końca jest w gruncie rzeczy niszczeniem związku, a nie wyrazem troski o niego.
Najbardziej zazdrosne stają się osoby, które mają niskie poczucie własnej wartości, nadmiernie angażują się w związki, są skoncentrowane na sobie i na swoich uczuciach, nie mają zainteresowań i czasu na przyjemności, przejawiają skłonność do podpinania się pod czyjeś życie. Chora zazdrość jest więc ściśle związana z brakiem poczucia własnej wartości i tożsamości. Natomiast ci ludzie, którzy wierzą w siebie i czują się pewni, nie dadzą się jej zwieść.

Źródło: www.charaktery.eu



 
biuro matrymonialne - single - samotni panowie - sympatia - anonse matrymonialne - szukam męża - szukam żony - ogłoszenia matrymonialne - randka - randki - biura matrymonialne
Get Adobe Flash player