<p><strong>Single</strong> na wakacjach.</p> <p><b>Biuro matrymonialne</b> to takie staroświeckie. DUET&#153; to propozycje nie tylko <b><a href="biura-matrymonialne.html">matrymonialne</a></b>. Wykształceni, Niezależni, Szukający na poważnie...</p> <p><strong>Agencje matrymonialne</strong> Warszawa, Katowice </p> <p>Anonse matrymonialne i <b>ogłoszenia matrymonialne</b> - szukam żony, szukam męża, samotni panowie, <u>single</u>...</p> <p>Agencje matrymonialne. Stworzenie szczęśliwego i trwałego związku, jest możliwe bez względu na wiek, poziom materialny, wykształcenie, wyznanie, czy doświadczenia życiowe.</p> <p> <a href="http://www.skidonovaly.com/narty">kwatery słowacja</a> <a href="http://www.germanica.com.pl">tłumaczenia</a> <a href="http://www.siatex.pl">ogrodzenia</a> </p>
 

Posłuchaj ekspertów


Jak postąpić?


Przez dwadzieścia pięć lat byłem szczęśliwie żonaty, co nie znaczy, że nie zdarzały się i kłótnie i ciche dni. Żona była wspaniałą kobietą, dzielną, troszczącą się o trójkę naszych dzieci i dom. Przy tym pracowała i lubiła swoje zajęcie. Piszę w czasie przeszłym, bo ku naszej olbrzymiej tragedii zmarła trzy lata temu po ciężkiej, wyniszczającej chorobie.
Dwoje dzieci już jest na swoim. Najmłodsza, osiemnastoletnia jeszcze w domu. Rok temu poznałem bliżej miłą kobietę, samotnie wychowującą dorastającego syna. Także jest wdową. Sam nie wiem jak to się stało, ale przylgnęliśmy do siebie i tak jest do tej pory.
Doszliśmy do wniosku, że jeszcze nie teraz, ale kiedy nasze dzieci już się usamodzielnią, spróbujemy zalegalizować nasz związek i zamieszkać razem. Odbyłem z córką długą rozmowę. Stwierdziła, że rozumie całą sytuację, nic przeciw temu nie ma, ale prosi, żeby nie przyprowadzać tej kobiety do domu. Na razie nie chciałaby jej widywać.
Dobrze ją rozumiem, bo ja sam – mimo, że stosunki z moją nową znajomą układają się pomyślnie – myślę często o żonie, siłą rzeczy je porównuję i zastanawiam się, czy utrwalenie tego związku przez zalegalizowanie będzie dla nas obojga właściwym ruchem. Z córką doszliśmy do porozumienia. Gorzej jest z resztą rodziny. Starsze dzieci wiedzą, ale się nie wtrącają. Moje siostry nie są zachwycone, chociaż jej jeszcze nie poznały, a brat, którego bardzo cenię i w pewnym sensie jest dla mnie autorytetem wyraził wątpliwość, czy angażując się w nową miłość, wiążąc z nią plany na przyszłość, nie skrzywdzę jego ukochanej bratanicy czyli mojej córki.
Nie mam zamiaru szybko się żenić. Odkładam tę sprawę na co najmniej trzy, cztery lata. Może nawet dłużej. To będzie zależało od ustawienia się córki. Ale mam już pięćdziesiątkę i nie chciałbym zostać kompletnie sam, kiedy córka wyjdzie już z domu.
Czy mam brać pod uwagę sugestie rodziny, w końcu jednych z najbliższych mi ludzi, którzy nigdy mnie nie zawiedli, czy liczyć, że z biegiem czasu jakoś się to wszystko ułoży? Może nie pokochają jej jak zmarłej żony, ale to dobra, miła kobieta i mogą ją choćby polubić. Co powinienem zrobić?
Łukasz
List Łukasza porusza częsty problem wątpliwości, a nawet sprzeciwu rodziny wobec nowego związku owdowiałego rodzica, jeśli jest on osobą nie zaliczającą się do najmłodszych. Jesteśmy zainteresowani opiniami państwa w tej kwestii - zarówno czytelniczek, jak i czytelników. Być może sami przeżywają państwo taki dylemat, a może znacie takie sytuacje z kręgu własnej rodziny lub przyjaciół. Wyrażenie swojego zdania w tej kwestii będzie zarówno interesujące, jak i pomocne tym, którzy stają aktualnie przed taką decyzją.





« powrót do strony głównej oferty matrymonialne
Pomoc dla Dominika
Duet Centrum
wspiera FundacjęFundacja DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych
Dołącz i Ty
Porady Grafologiczne Zostań Partnerem Duet Centrum
 
biuro matrymonialne - single - samotni panowie - sympatia - anonse matrymonialne - szukam męża - szukam żony - ogłoszenia matrymonialne - randka - randki - biura matrymonialne